Biuro serwisowane vs tradycyjny najem — co wybrać dla swojej firmy?

Czas czytania: 
5
 min
Opublikowane: 
28/3/2023

Wybór modelu biura to jedna z tych decyzji, która zostaje z firmą na lata. I choć różnica między biurem serwisowanym a tradycyjnym najmem wydaje się prosta, szczegóły mają znaczenie — szczególnie kiedy firma rośnie, kurczy się albo po prostu nie wie, co przyniesie kolejny kwartał.

Biuro serwisowane — co to znaczy w praktyce?

Biuro serwisowane to w pełni umeblowana i wyposażona przestrzeń gotowa do pracy od pierwszego dnia. Podpisujesz jedną umowę i dostajesz prywatny gabinet z dostępem do wszystkiego, czego potrzebujesz: szybkiego internetu, sprzątania, recepcji, sal konferencyjnych, kuchni z kawą. Operator zajmuje się całą logistyką. Ty skupiasz się na pracy.

To model, który eliminuje konieczność organizowania każdej usługi osobno. Zamiast kilkunastu umów i faktur masz jedną. Zamiast koordynowania serwisu sprzątającego, dostawcy internetu i ochrony — jeden kontakt.

Tradycyjny najem biura — co wchodzi w zakres?

Tradycyjny najem to wynajem pustej lub częściowo wykończonej powierzchni biurowej, zazwyczaj na minimum 2–5 lat. Dostajesz ściany i podłogę — resztę organizujesz samodzielnie. Meble, internet, sprzątanie, recepcja, serwis techniczny — każda z tych usług to osobna umowa, osobna faktura, osobna negocjacja.

Dla firmy z własnym działem administracji i jasno określonymi potrzebami na kilka lat do przodu tradycyjny najem daje pełną kontrolę nad przestrzenią. Możliwość aranżacji zgodnej z własnym projektem, własny brand na każdej ścianie, pełna swoboda decyzji o tym, jak biuro wygląda i działa.

Kluczowe różnice między modelami

Czas uruchomienia biura jest pierwszą, bardzo widoczną różnicą. W biurze serwisowanym od podpisania umowy do pierwszego dnia pracy mija kilka dni. W tradycyjnym wynajmie — miesiące: projekt, wykonawca, meble, instalacje, umowy z dostawcami. Dla firmy otwierającej oddział w nowym mieście lub szybko rekrutującej ten czas ma wymierną wartość.

Elastyczność umowy to drugi wymiar. Biuro serwisowane oferuje umowy od jednego miesiąca, możliwość skalowania przestrzeni w górę lub w dół bez renegocjowania warunków. Tradycyjny najem oznacza zazwyczaj zobowiązanie na 2–5 lat — każda zmiana wymaga aneksu lub rozwiązania umowy.

Koszt wejścia jest trzecim czynnikiem, który rzadko pojawia się w pierwszych rozmowach. Biuro serwisowane: brak kaucji liczonej w miesiącach czynszu, brak inwestycji w fit-out, brak zakupu mebli. Tradycyjny najem: kaucja 2–3 miesiące, aranżacja i wyposażenie dla zespołu 10 osób to typowo 30–80 tys. zł netto jednorazowo. To kapitał, który mógłby pracować gdzie indziej.

Zakres administracji jest czwartą różnicą. W biurze serwisowanym ktoś zarządza budynkiem, reaguje na usterki, uzupełnia kawę, dba o sprzątanie. W tradycyjnym biurze to spada na kogoś w Twoim zespole — najczęściej nie na dedykowaną osobę, ale na kogoś, kto robi to „przy okazji”.

Dla kogo biuro serwisowane sprawdza się lepiej

Biuro serwisowane jest dobrym wyborem dla firm, które nie wiedzą, ile osób będą zatrudniać za rok — startupów, scale-upów, zespołów projektowych działających na czas określony. Dla zagranicznych firm otwierających oddział w Polsce, które potrzebują gotowego biura bez inwestycji i logistyki. Dla firm na etapie szybkiego wzrostu, gdzie każdy miesiąc może zmienić potrzeby przestrzenne.

W Cluster mamy klientów, którzy w ciągu 18 miesięcy zmieniali wielkość zajmowanej przestrzeni dwukrotnie — w obie strony — i każdorazowo było to po prostu rozmową z nami, nie prawniczą batalią z właścicielem budynku. Retencja klientów w Cluster wynosi 92% — i w dużej mierze wynika właśnie z tej elastyczności.

Dla kogo tradycyjny najem sprawdza się lepiej

Tradycyjny najem wygrywa przy dużych, stabilnych organizacjach — firmach z 40+ osobami, wieloletnią perspektywą działania w jednej lokalizacji i własnym działem administracji. Dla korporacji, które mają capacity żeby zarządzać biurem jak oddzielnym projektem i chcą pełnej kontroli nad każdym elementem przestrzeni.

Dla tych firm biuro serwisowane może być droższe w przeliczeniu miesięcznym — przy założeniu, że koszty administracji są dobrze zarządzane i personel obsługujący biuro ma inne priorytety niż zamawianie kawy.

Trzy najczęstsze błędne przekonania

Pierwsze z nich: „biuro serwisowane to open space”. Nieprawda. Prywatne, zamykane gabinety — z kartą dostępu, pełną akustyką i tabliczką przy wejściu — to standard, nie opcja premium.

Drugie: „to rozwiązanie dla freelancerów”. Nieprawda. Z biur serwisowanych korzystają firmy zatrudniające kilkadziesiąt osób, oddziały polskie zagranicznych korporacji i scale-upy na etapie szybkiego wzrostu. Model serwisowany jest szczególnie popularny wśród firm, które mają doświadczenie z tradycyjnym najmem i wiedzą, ile administracji to generuje.

Trzecie: „biuro serwisowane jest droższe”. Zależy co liczysz. Stawka miesięczna za metr kwadratowy — tak, zazwyczaj wyższa. Total cost of ownership po uwzględnieniu kaucji, fit-outu, mebli, czasu zarządczego i opłat eksploatacyjnych — znacznie bardziej wyrównana, a dla małych i średnich zespołów często na korzyść modelu serwisowanego.

Podsumowanie

Biuro serwisowane i tradycyjny najem to dwa różne narzędzia do różnych problemów. Biuro serwisowane: szybki start, elastyczność, brak inwestycji wejściowej, jeden punkt kontaktu. Tradycyjny najem: pełna kontrola, możliwość aranżacji pod siebie, niższa stawka miesięczna przy wyższych kosztach wejścia i administracji.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak model serwisowany wygląda w praktyce — zapraszamy na viewing do którejś z naszych lokalizacji w Krakowie, Katowicach lub Warszawie. Pokażemy przestrzeń i odpowiemy na pytania o koszty, elastyczność i warunki umowy. Bez zobowiązań.

Zobacz więcej artykułów